Powrót
Zakończenie
sezonu 2004

Na zewnątrz mróz i śnieg,
a w środku gorąco i nastrojowo.
Miłą tradycją
Stowarzyszenia klasy Skippi jest uroczyste zakończenie sezonu. Miejsce
i termin
wybrano bardzo dobrze (restauracja Yesterday, grudzień), na sali
zawodnicy,
rodziny, sponsorzy, oraz krewni i znajomi królika.

Ramowy program imprezy
obejmował wino, kobiety i śpiew.
Wino dostarczył
debiutujący w roli dealera win kolega Jacek Mędrala, właściciel firmy
Vin-de-siecle. Oprawę
muzyczną zawdzięczamy Piotrowi Słowikowi i jego uroczej koleżance. Nie
od dziś
wiadomo, że Piotr (Winiary 5 minut) w przerwach między zawodami wymyka
się a to
do Hiszpanii, a to do Anglii gdzie z powodzeniem wciela się w rolę
pierwszego skrzypka
w tamtejszych orkiestrach. Od dawna chcieliśmy posłuchać jego gry, ale
marzyła
nam się również odpowiednia oprawa. Zakończenie sezonu, sala,
towarzystwo
sprawiły, że koncert Piotra na długo zostanie w naszej pamięci. Mam
nadzieję,
że na następny nie będziemy zbyt długo czekać.

Po koncercie prowadzące
imprezę trio Kinga, Cycu i Prezes odczytali wyniki, wręczyli nagrody
honorując
przy tej okazji przedstawicieli sponsorów, bez wsparcia których byłoby
trudno
rozwijać klas. Dużo ciepłych słów padło również z ust redaktora
naczelnego
Żagli Waldemara Heflicha, który stwierdził...”klasa Skippi wszystko robi z klasą”.
Wystąpienia
przedstawicieli (a właściwie przedstawicielek) sponsorów można było
łatwo pomylić
z wyborami Miss Warszawy. Tyle wdzięku i urody nie ułatwiało nam
koncentracji
nad wygłaszanymi tekstami. Generalnie sponsorzy jak już się do nas
przekonają,
to potem lubią nas (no bo jak można nas nie lubić).

Po części oficjalnej,
kolejna atrakcja – premiera filmu z łódką Skippi w roli głównej.
Film zawdzięczamy Markowi
i jego firmie, która kolejny sezon dokumentuje i najciekawsze imprezy
zostają
zapisane dla potomnych. Szczególnie zimą możemy przywołać letnie
klimaty i
nasze zmagania z przeciwnikami, łódką, pogodą i własnymi słabościami.
Po filmie, czyli po
uciechach dla ducha nastąpiły uciechy dla ciała, bardzo smaczne zakąski
i dania
szefa kuchni, a później rozmowy, rozmowy, rozmowy...
Najkrótsza recenzja – było
super.
Leszek Ceran– skipper BP
Visco ( w nowym sezonie 2005 BP
Vanellus).
|