Powrót
Oficjalny trening klasy Nieporęt 29.05.2004
Trening, ktorego nie
było
Zgodnie z
zapowiedzią 29 maja w sobotę został przygotowany trening naszej
klasy. Rano pojawili się chętni, spragnieni pływania, bo miesięczna
przerwa w imprezach wywołała niedosyt i poważny brak adrenaliny.
Mówiąc krótko, byli ludzie, woda słońce, trener, motorówki.
Zabrakło jedynie medium napędowego - wiatru. O ile regaty
rozgrywane są prawie bez względu na warunki, tak trening bez wiatru
pozbawiony jest sensu. Chyba piękna pogoda spowodowała, że wielu
naszych kolegów zastąpiła trening pracami przy swoich jednostkach. Były
rozmowy, złoty płyn - tańszy w tym roku, nie ze względu na wejście do
Europy, a na zmianę ajenta barku. Pojawiła się nowa, czarna jednostka o
nazwie Rexton, po drugiej strony zatoczki
przemykał dawny Saab, teraz Legionowo.
W niedzielę czyli 30 maja został zwodowany Rexton i być
może z powodu braku szampana po 2 godzinach wypływając w
portu oznaczonym torem wodnym zaczepił mieczem o przeszkodę.
Skutek, złamany miecz nadający się tylko do wymiany. Szybko poszło i
nietanio. Aż dziw bierze, że kilka klubów znad zatoczki nie jest w
stanie wyfasować jednej motorówki z echosondą i oznaczyć niebezpieczne
miejsce. Jest ono około 100 m. na trawersie starej barki, którą mija
się prawą burtą wychodząc z portu zatoczce.
Także w niedzielę pojawiła się w porcie znana wszystkim łódka Skipper
Yachts, jednak z nową załogą. Do naszej klasy przystał Rafał
Kapler. Łódka zapewne zmieni nazwę i sponsora. Nas cieszy przede
wszystkim, że klasa rozrasta się.
Już w następny weekend
zobaczymy nowe jednostki na Pucharze Spójni.
Grzegorz Jaworski
|