Stowarzyszenie Klasy Skippi 650 KALENDARZ IMPREZ 2003AktualnościSkippi 650GaleriaKontakt

Powrót

Toyota Marki CUP Zegrze Sailing Center 30.09-01.10 2006

Wyniki


Świetna  impreza na zakończenie

Ostatni dzień września to termin, który w naszym kraju położonym w sercu Europy mówi nieubłaganie że sezon  żeglarski  ma się ku końcowi.  I co ciekawe  zmęczone  w środku  lata  ilością  imprez załogi   nagle nabrały nieprzepartej chęci do dalszej zabawy. Niby klasyfikacja jachtów i sterników na 2006 rok już zamknięta, a i tak na starcie Toyota Marki Cup zameldowało się 11 załóg "klasy upadłej".
Jest w tym na pewno wiele zasługi  Piotra Sokołowskiego z Sailing Events s.j.,  który ścigał się z nami przez dwa sezony zacięcie na Toyocie, a teraz  był głównym  organizatorem i duszą impezy. Zwyczajnie, niektórym się nie odmawia.

Sobotni poranek przywitał nas na molo za Hotelem 500 słabiutkim wiatrem ze wschodu, który znikł tak szybko jak się pojawił, co dało bardziej zdecydowanym możliwość zjedzenia kiełbaski i popicia jej złocistym napojem. Maruderzy zjedli tylko kiełbaskę bo beczka się skończyła, a Leszczu nie zjadł, o zgrozo, nic. 

Po pewnym czasie coś powiało i sędzia puścił wyścig. Bezkonkurencyjny okazał się Paweł Oskroba na Www.makowski.pl,  drugi na mecie zameldował się Michał Bułkin, nic  sobie  nie robiąc z prawie zupełnego braku wiatru, ale cóż nazwa jachtu Siły Powietrzne co czegoś zobowiązuje. Ta sama kolejność miała utrzymać się i w drugim wyścigu, chodziły słuchy, że to przez głodnego Leszcza, który śpieszył się na obiad. Trzeci w pierwym wyścigu był Tomek Zajączkowski na Toyocie, w drugim niestety gdzieś zadołował.

I tak minęła sobota na wodzie, potem była jeszcze sobota na lądzie, ja tam nie byłem miodu nie piłem bo musiałem jechac do Warszawy, ale słyszałem że było niekiepsko. Toyota Marki nie zawiodła.

W niedzielę przy słabym wietrze  karuzela ruszyła od nowa.  Podobnie jak w sobotę  cuda się działy na wodzie  ostatni byli pierwszymi, pierwsi ostatnimi, ale na mecie niezmiennie: 1 wyścig Oskroba, Bułkin, 2 wyścig tak samo, dopiero w trzecim wszystko się zmieniło, kiedy to Oskroba i Bułkin gdzieś zostali bez wiatru i spokojnie wycofali się co i tak nie zmieniło ich miejsca w klasyfikacji końcowej.  Na trzeciej pozycji natomiast,  drugi wyścig w sobotę i dwa pierwsze w niedzielę ukończyła nasza przemiła koleżanka Basia Strzyżewska na Nissanie. W ostatnim wyścigu Basia popłynęła za Siłami Powietrznymi i nie zauważyła że oni już nawigują do portu !  Rada nie rada wycofała się.  Ostatni wyścig wygrał Tomek Zajączkowski na Toyocie Żerań, drugi był  Marek Kloska na Saabie wykonując tym samym swój wyścig sezonu 2006.

Ciekawostką całej imprezy  było to, że  ci co mają prawo spuszczać wodę, spuścili z Zalewu Zegrzyńskiego około 40 cm tego niezbędnego do żeglowania płynu. Skutkiem były częste stójki wykonywane przez nasze skippi, które przy prawie zupełnym momentami braku wiatru bezszelestnie wjeżdżały na mieliznę i udawały, że tak sobie stoją  bo nie wieje. Podejżane zaczynało być to dopiero kiedy np. genaker napełniał się lekko zefirkiem, a łódka stała nadal. W ten sposób zadołowaliśmy na Saabie w drugim sobotnim  wyścigu i dopiero przepływający obok Paweł Oskroba potwierdził  nasze podejżenia, że stoimy na mieczu.  W normalnej  imprezie zaliczanej do  klasyfikacji,  było by to  niezwykle stersujące. Tym razem jednak należało to do elementów rozrywki, szkoda tylko sprzętu.

Ogólnie impreza bardzo udana, lekka łatwa i przyjemna. W czasie wyścigów denerwowała się tylko Basia z Nissana, ale młodość ma swoje prawa. Aha byłbym zapomniał, po wyścigach organizator wyfasował pyszny obiad, można było po raz ostatni w tym sezonie posiedzieć i podyskutować. Ci, którzy jadą do Berlina będą mogli jeszcze raz.

Do przyszłego sezonu 2007

Grzegorz Jaworski (SAAB)

















 



Copyright 2002 SKS 650 Strona główna | Kalendarz imprez | Aktualności | Skippi 650
Przepisy klasowe | Statut| Załogi | Galeria| Kontakt