Powrót
V regaty o Puchar Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
Zalew Zegrzyński 23-24.09 2006
Wyniki
Blisko,
coraz bliżej końca sezonu, choć pogoda wcale na to nie wskazuje. Pozostała
jeszcze jedna impreza, ale można już zacząć robić drobne podsumowania. Zapewne
spore grono z nas już myśli o odpoczynku, to w ostatni weekend zrobiliśmy coś
co mój kolega nazywa „mistrzostwem świata”. Z tym mistrzostwem to nie chodzi o
wynik sportowy, chodzi o to, że „zanikająca klasa” stawiła się na regaty w
ilości 19 załóg !!! I to właśnie
jest mistrzostwo świata, gdyż jak wiemy my Polacy jesteśmy trochę przekorni.
Ale trochę więcej o meritum.
Zorganizowanie
imprezy w pełni sponsorowanej nie jest proste, wymaga sporo pracy, pomocnych
ludzi i miejsca. Właśnie miejsca, gdzie panuje atmosfera taka jak w ośrodku WAT
w Zegrzu. Pogoda jak na zamówienie, słońce jak w lipcu, cieplutko, miło i
przyjemnie. Brakowało trochę wiatru, szczególnie w niedzielę. Do walki zjawiła
się rekordowa ilość – 19 załóg, stali bywalcy, ale zjawiła się również Wielkopolska.
Widok na wodzie – bez komentarza – dawno takiego nie widziałem. Lider Lady Pank
śpiewał „gdzie nie spojrzysz, dookoła dżungla”, a my na pokładzie zanuciliśmy:
„gdzie nie spojrzysz – dookoła Skippi!!!”.
W porcie jak pod sznurek….burta w
burtę, aż jestem ciekawy fotek. W sobotę słaby
i zmienny wiatr pozwolił rozegrać trzy wyścigi. Długa linia startowa, sporo
miejsca, duże boje (bardzo duże!!!) i wychodzimy na prowadzenie. Bardzo dobry
start mają chłopaki
z Toyoty Żerań. Zresztą ci co pojechali z komisji pojechali do przodu.
Przycisnęliśmy
i objęliśmy prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca. Za nami rozegrała się
walka
o kolejne miejsca. Drugi linię mety przecięła „Żandarmeria Wojskowa” oraz
„Wojska Lądowe”. Kolejny wyścig wygrywamy ponownie, za nami Paweł Oskroba z
załogą.
Trzeci
wyścig, to już inna historia. Dziury wiatrowe, dzikie zmiany i spore problemy
z wyborem strony. Na pierwszy znak wpływamy na ok. 8 miejscu. Prowadzi
„Mansard”, ze sporą przewagą. Powoli doganiamy, aby na ostatnim nawietrznym
znaku prowadzić
w wyścigu. Niestety wybór prawej strony nie wyszedł nam dobrze, stanęliśmy jak
spławiki. Konkurencja poszła w lewo i tam wdało. Ponownie prowadzi „Mansard” i
to oni wygrywają wyścig. My niestety na piątym. Kolejność trzech pierwszych
miejsc po 3 biegach. „Marynarka Wojenna”, www.makowski.pl
i „Żandarmeria Wojskowa”.
Wieczorem
spotkanie przy ognisku, pośpiewaliśmy i po…gadaliśmy. Miło jak wszyscy bazują w
jednym miejscu, to naprawdę integruję klasę.
Niedzielna
pogoda taka sama, tylko jeszcze mniej wiatru. Udało się rozegrać tylko jeden
wyścig, który wygrywamy i tym samym zdobyliśmy puchar Szefa Sztabu Generalnego.
Drugi na metę wpływa Z. Michalski z załogą na „Żandarmerii Wojskowej”, Paweł
Oskroba zajmuje w tym wyścigu czwarte miejsce, co daje mu trzecie w całych
regatach.
Zakończenie,
wręczenie nagród, losowanie 10 rowerów ufundowanych przez Skipper Yachts oraz
drobnych upominków. Dodatkową atrakcją była bezpośrednia transmisja przez net z
trasy regat. Na trzech jachtach zamontowano GPS oraz system śledzenia obiektu.
Można było obejrzeć wizualizację jachtów. Okazało się, ze mieliśmy najlepsze
prędkości. Kto nie przyjechał niech żałuje, bo było super. Kończę, bo idę w
morze szkolić młode kadry. Do zobaczenia na regatach w najbliższy weekend.
Pomyślnych
wiatrów!!!
Irek
Kamiński „Marynarka Wojenna”
|