Stowarzyszenie Klasy Skippi 650 KALENDARZ IMPREZ 2003AktualnościSkippi 650GaleriaKontakt

Powrót

Puchar Prezesa PZŻ
      31.07-01.08.2004r. Mikołajki


12 Puchar Prezesa PZŻ 31.07 - 01.08.2004.
Mikołajki tradycyjnie już przywitały nas słabym, miejscami zanikającym, wiatrem. Słońca jednak nie zabrakło i szykowała się przyjemna wakacyjna impreza.
W tej sytuacji bojowe zapowiedzi sędziego głównego, Marka Gałaja, o możliwości rozegrania nawet 6 wyścigów przyjęte zostały z mocnym powątpiewaniem.
No i okazało się, że sędzia zawsze ma rację. Wbrew tradycji, zgodnie z którą w niedzielę nie ma prawa nic się odbyć na wodzie, tym razem zrealizowany został cały program regat i „przelecieliśmy” pełne 5 wyścigów. Ale po kolei. Zaczęliśmy od uroczystego otwarcia, w którym załoga Ery Siemens pełniła bardzo ważną rolę pocztu sztandarowego, po czym ruszyliśmy do walki. Rafał, widocznie podbudowany misją wciągania flagi na maszt ruszył jak burza, zanim Radek Żurek, Andrzej Czapski, my i pozostałe załogi. Różnice niewielkie, ale ponieważ wiało w miarę równo ok. 1 st. B, nikt „nie zaparkował” i każdy miał jeszcze szansę. Pierwszy wyłamał się ze stawki Rafał, zdecydowanym manewrem okrążając nie naszą boję i ruszył na halsówkę. Wykorzystał to Radek i już do mety nie oddał prowadzenia. Erę Siemensa najpierw wyprzedził Frans Maas, a na ostatniej halsówce również i my, korzystając z jego awarii foka.
Drugi wyścig zaczął się podobnie jak poprzedni i na pierwszą boją weszliśmy zwartą grupą. Na pełnym zdecydowaliśmy się na kurs pod brzegiem, który wspaniale wyniósł nas na czoło stawki. Prowadzenia nie oddaliśmy do końca. Za nami Frans Maas i Era Siemens. „Zadołowało” Proeko, ale tak czasem bywa na tym pięknym akwenie. Zresztą choroba ta udzieliła się i nam w następnym wyścigu, kiedy dla odmiany dojechaliśmy na 6 pozycji. Wygrał zdecydowanie Frans Maas, przed Proeko i coraz lepiej płynącymi Winiarami 5 Minut. Układ, jaki wytworzył się po pierwszym dniu niczego nie rozstrzygał i teoretycznie wszystko mogło się jeszcze wydarzyć. Wieczorem, na zaproszenie naszego sponsora, w hotelu Amax odbylo sie uroczyste party, a ten kto nie był niech żałuje. Jedzenie super a i napoi nie brakowało.
Niedziela przywitała nas równie tradycyjnie gładką taflą i wydawało się, że sędzia da nam spokój wysyłając do portu. A tu niespodzianka i po krótkim oczekiwaniu ruszyliśmy do walki. Tym razem Andrzej Czapski znowu był nie do pokonania, drugi Piotrkek Słowik, za nim Rafał Kapler. Sytuacja skomplikowała się na miejscach medalowych, choć Frans Maas mógł już płynąć do portu. On do pakowania się, a my do nerwowej walki o pozostałe trofea. Ostatni wyścig przejdzie chyba do historii. Jak stwierdził Marek Gałaj, jeszcze czegoś takiego nie widział. Najpierw sytuacja zmieniała się, jak w kalejdoskopie, na każdej boi powodując nerwowe obgryzanie paznokci przez chwilowo przegranych sterników. Na ostatnią halsówkę pierwsze wyszły Winiary przed Proeko i gdy wydawało się, że nic się nie zmieni, zaatakowaliśmy na Rextonie od brzegu i płynąc prawie w ślizgu, wyprzedziliśmy naszych rywali, przy czym załogę Piotrusia Słowika pokonaliśmy prawdziwym, dosłownym rzutem na taśmę: o 10 cm. Szkoda, że zabrakło Prezesa PZŻ na rozdaniu nagród, ale miał widocznie inne ważniejsze sprawy.

Stanisław Iwiński (Rexton)

WYNIKI
L.P.
nazwisko i imię sternika nr rejestracyjny nazwa punktacja w  wyścigu  nr: punkty




I
II
III
IV
V
razem
1
CZAPSKI Andrzej POL 7733 FRANS MAAS 2
2
1
1
9
6
2
IWIŃSKI Stanisław POL 8822
REXTON 3
1
6
5
1
10
3
SŁOWIK Piotr POL 5547 WINIARY 5
4
3
2
2
11
4
ŻUREK Radek POL 5266 PROEKO GP 1
7
2
6
3
12
5
KAPLER Rafał POL 5546 SIEMENS ERA 4
3
4
3
4
14
6
SAŁATA Waldemar POL 5523
LEGIONOWO
6
5
7
4
6
21
7
SZYMANKIEWICZ Michał
POL 5520 FIPPER
7
6
5
7
5
23
8
PRZYBYLSKI Lech POL 4556
SIROCCO 8
8
8
8
9
32





Copyright 2002 SKS 650 Strona główna | Kalendarz imprez | Aktualności | Skippi 650
Przepisy klasowe | Statut| Załogi | Galeria| Kontakt