Stowarzyszenie Klasy Skippi 650 KALENDARZ IMPREZ 2003AktualnościSkippi 650GaleriaKontakt

Powrót

Puchar Dowódcy 33 Bazylotniczej w Powidzu
  Powidz 14-15 08 2005r.

Wyniki


Puchar Dowódcy 33 Bazy Lotniczej w Powidzu – dobre regaty w miłym gronie.

            Spotkaliśmy się drugi raz w tym sezonie nad jeziorem Powidzkim. Już od pięciu lat regularnie uczestniczymy w regatach organizowanych przez 33 Bazę Lotniczą. Pamiętam nasze pierwsze regaty, jeszcze w klasie 730 na naszym Astrolabium, zawsze było wesoło i miło. Tak też i było tym razem. Niestety frekwencja w naszej klasie zawiodła, startowaliśmy tylko w pięć okrętów (cały Military Sailing Team). Poza nami startowały m.in. klasy: 730, Omega, Open, Optymist oraz klasy turystyczne. Pogoda początkowo nie rozpieszczała nas. Zamiast treningu na wodzie, mieliśmy trening przy stole bilardowym. Sobota była deszczowa i zimna. Całe szczęście już w niedzielę ociepliło się i regaty odbyły się przy słonecznej pogodzie. Zaplanowano sześć wyścigów (cztery w sobotę i dwa w niedzielę). Startowaliśmy wspólnie z klasą 730 jako pierwsza grupa startowa. Trasa trójkąt – śledź, z dolną boją ustawioną dla widowni, licznie zgromadzonej na brzegu.

Pierwszy wyścig, przy wietrze do 2 °B, długa linia startu, jedziemy bliżej boji. Początkowo prowadzi Andrzej na Wojskach Lądowych, lecz górny znak jest nasz i prowadzimy. Powiększamy przewagę, zasadniczo wszystko pod kontrolą. W drodze na dolny znak nastąpiło coś co potrafi doprowadzić do szewskiej pasji każdego. Wszyscy którzy płynęli za nami w krótkim czasie dojechali nas na szkwale, a właściwie przejechali, kiedy my staliśmy jak spławiki. Tak jak bywa czasem flauta wyrównawcza, teraz zacznie funkcjonować jeszcze szkwał wyrównawczy. Straty zaczęliśmy mozolnie odrabiać. Daliśmy z siebie wszystko, ale niestety nie udało się dogonić Andrzeja Wegnera z załogą, który do końca nas pilnował. Marynarka Wojenna na drugim, trzecia „Truskawa”, czwarty Garnizon Warszawa oraz Siły Powietrzne. Drugi wyścig to powtórka z pierwszego, dokładnie w tym samym miejscu cała grupa dojechała do nas, lecz tym razem najlepiej wykorzystał Michał Bułkin na Siłach Powietrznych i zwyciężył w tym wyścigu, my ponownie na drugim. Miedzy wyścigami musieliśmy długo czekać, gdyż kiedy kończyliśmy wyścig, pozostali byli na trasie. Kolejne biegi to nasze prowadzenie od początku do końca. Zwycięstwa w dwóch wyścigach dało nam pierwsze miejsce po pierwszym dniu, o drugie miejsce toczyła się walka miedzy Siłami Powietrznymi a Wojskami Lądowymi. W ostatnim wyścigu Andrzej miał falstart, i dopiero po przepłynięciu około 50 metrów wrócił się na start, po czym wyciął wuja Brona w lewo i odrabiał starty.

Przez te parę dni mieszkaliśmy u Rybackich, którzy gościli nas w ośrodku Nowy Kormoran, gdzie specjalnie dla nas zlikwidowano stary pomost i postawiono nowy. Prace na terenie ośrodka posuwają się szybko i już niedługo będzie zapewne nie do poznania. Każdego wieczoru szaleliśmy na parkiecie przy muzyce, która powodowała, że nogi same rwały się do tańca.

W niedzielę miały odbyć się dwa wyścigi, lecz podjęto decyzję, ze odbędzie się jeden dłuższy. Od początku jedziemy w czubie, bardzo dobry start ma Przemek na Garnizonie, Wojska Lądowe i Siły Powietrzne pilnują się, Żandarmeria Wojskowa blisko nas. Jesteśmy pierwsi na każdej boji i pierwsi na mecie. Przemek spada na ostatnie miejsce i tak samo w całych regatach. Drugie miejsce na podium zajmują Wojska Lądowe, trzecie Siły Powietrzne. Tuż za podium Żandarmeria Wojskowa.

Zakończenie z pompą i licznymi nagrodami, były upominki dla każdego. Firma Meble Rybaccy ufundowali nagrody w postaci mebli, zegarków, itp. Każdy uczestnik dostał piłkę. Nasza załoga – Marynarka Wojenna – otrzymała jeszcze dodatkowy puchar dla najlepszej załogi wojskowej. Z opinii uczestników wiem, że wszyscy wyjechali zadowoleni i zapowiadają się na przyszły rok. My, w związku z nieobecnością innych załóg, mieliśmy preludium do zbliżających się Mistrzostw Wojska Polskiego w klasie Skippi 650, które to odbędą się w Wałczu za tydzień. Będzie startowało sześć załóg, które na początku września w Węgorzewie uczestniczyć będzie w Wojskowych Mistrzostwach Europy w żeglarstwie. Zabieramy tam również nasze Skippi, które chcemy zaprezentować znajomym z europejskich armii. Do zobaczeniu w Zegrzu, tam zapraszamy wszystkich na ostatnią punktowaną imprezę – Puchar Szefa Sztabu WP.

Pomyślnych wiatrów!

Irek Kamiński
Military Sailing Team



Copyright 2002 SKS 650 Strona główna | Kalendarz imprez | Aktualności | Skippi 650
Przepisy klasowe | Statut| Załogi | Galeria| Kontakt