Stowarzyszenie Klasy Skippi 650 KALENDARZ IMPREZ 2003AktualnościSkippi 650GaleriaKontakt

Powrót


Regaty o Puchar Emper Yacht

„A teraz wyniki klasy Skippi 650, ozdoby naszych regat” – tym sympatycznym zdaniem zapowiedział nas spiker na imprezie zakończenia zawodów o Puchar EMPER YACHT (ścigało się aż czternaście klas!). Po kolei, zaczynając od trzeciego miejsca, na pudło wchodziły załogi; Radka Żurka (łódka PROEKO GP), Piotrka Słowika (WINIARY 5 minut) i zwycięzcy regat z Arturem Ceranem na sterze (BP Visco). Trzeba przyznać, że wszystkie ekipy pływające na Skippi, ubrane w markowe ciuchy z nadrukami sponsorów, świetnie prezentują się nie tylko na wodzie. To efektowne „opakowanie” naszej super klasy niewątpliwie dodaje uroku. Regaty, mimo że zabrakło nam trochę wiatru, były cieka we jak zawsze, a dla mnie jako młodego załoganta, były kolejną doskonałą lekcją żeglarstwa.

Zawody startują w sobotę. Osiem załóg klasy Skippi 650 od rana przygotowuje swoje łódki, a w porcie rozstawiana jest scena i schodzą się powoli ludzie. Szykuje się duża impreza. Po oficjalnym rozpoczęciu i odprawie sterników schodzimy na wodę i czekamy chwilę na wiatr. W końcu coś się rusza, sędzia rozpoczyna procedurę startową. Pierwszy bieg bez dwóch zdań należy do FRANS MAASA, drugi na metę wpływa PROEKO GP, a trzeci jest Piotrek Słowik na WINIARACH. Nasza ekipa, tzn. BP Visco, musi cofać się w trakcie wyścigu z powodu kuriozalnych zasad wprowadzonych przez sędziego, który na odprawie określił linię mety jako „przeszkodę”, ale nie sprecyzował jak mamy to rozumieć. Płynąc na dolną bojkę przepływamy przez metę. Komisja każe nam się wracać, przez co tracimy dystans do czołówki. Ten błąd popełnia zresztą wiele załóg, ale my jesteśmy wśród nielicznych, którzy się cofają. Drugi wyścig udaje nam się wygrać. Łapiąc zmianę, która zawozi nas na kawę do tzw. „gastronomii” w Białobrzegach, wyprzedzamy Andrzeja Czapskiego i Radka Żurka. Kolejny wyścig tych regat to farsa i nie chodzi tu o wiatr, który w pewnym momencie odkręca o 180 stopni, lecz o reakcje sędziego. Otóż, gdy łódki zbliżają się do dolnej boi, na statku komisji zostaje wciągnięta flaga S (oznaczająca skrócenie trasy). Po paru minutach sędzia zmienia zdanie i zdejmuje flagę, przez co załogi są totalnie zdezorientowane. Piotrek Słowik płynie w kierunku mety, reszta łódek wybiera kurs na boję. To zamieszanie jest całkowicie uzasadnionym pretekstem do anulowania trzeciego biegu. Powtórka zostaje zapowiedziana na następny dzień. Na brzegu czeka nas niespodzianka. Decyzją komisji sędziowskiej, kilkanaście łódek różnych klas musi zostać zważonych. Przy slipie robi się tłoczno. Mierniczy ocenia czy jachty nie są za lekkie, a zawodnicy z niecierpliwością obserwują czy aby ich jednostki nie ważą zbyt dużo. Po akcji „ważenie” dosyć przerażony jest dream team: Cycu, Klozet, Czapa. Ich łajba waży 730 kg!!! Chłopaki wprowadzają tym samym nową markę do zawodów, którą należy chyba ochrzcić "Skippi 730". Co ciekawe, na tej łódce zdobyli Mistrzostwo Polski, więc wolna być nie może.

Niedziela wita nas pochmurnym niebem, ale nieco lepszym wiaterkiem. Dostajemy złą wiadomość od załogi FRANS MASSA; ich sternik się rozchorował, co uniemożliwia "dream teamowi" dalsze uczestnictwo w zawodach. Pierwszy wyścig to pojedynek dwóch łódek: BP Visco i WINIARY 5 minut. O ile w sobotę nieprzepisowo przepłynęliśmy przez linię mety, o tyle tym razem nie możemy w nią wcelować. Mylą nam się bojki na mecie i przegrywamy z załogą Piotra Słowika. Kolejny bieg także należy do WINIAR. My już co prawda płyniemy bez błędów, ale nie udaje nam się doścignąć Piotrka w jego żółtym bolidzie. Za nami, na trzecim miejscu, dopływa Piotr Sokołowski za sterami łódki TOYOTA MARKI. No i pozostał nam do rozegrania jeszcze jeden, zaległy wyścig. Na starcie już tylko nasza klasa, ale atmosfera bardzo gorąca. Ze stresem ostatniego wyścigu najlepiej radzi sobie nasz skiper - Artur Ceran, sprytnie wykorzystując wszystkie zmiany i wygrywając go. Za nami miejsca się tasują. Na ostatnim pełnym bronę wycina Rafał Kapler (ERA SIEMENS) i dopływa na drugim miejscu. Na trzecim ląduje PROEKO GP. Do portu dopływamy ciągle niepewni wygranej, z powodu zgłoszonego na nas protestu. Na szczęście pozytywna atmosfera panująca na brzegu udziela się Piotrkowi Sokołowskiemu i nie próbuje wyrzucić nas z biegu. Ta sympatyczna atmosfera towarzyszyła zresztą całej imprezie. Organizatorzy zapewnili wiele atrakcji zawodnikom, oraz wszystkim, którzy w dniach 19-20 czerwca przyjechali do portu EMPER YACHT. W ten weekend każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były koncerty, konkursy, a nawet wesołe miasteczko i wata cukrowa. Nie zabrakło oczywiście ulubionego żeglarskiego „napoju chmielowego” i równie smakowitej karkówki.

Andrzej Wolf (BP Visco Sailing Team)

Wyniki Regat o Puchar Emperyacht 2004
Nieporęt  19-20.06.2004
lp nazwisko i imię sternika nr rejestracyjny nazwa punktacja w  wyścigu  nr:

punkty
        I II III IV
V
razem
1 Artur Ceran POL 5524 BP Visco 4 1 1 2
2
6
2 Piotr Słowik POL 5527 Winiary 5 min Team 3 5 5 1
1
10
3 Radosław Żurek POL 3767 Proeko GP 2 3 3 4
4
12
4 Rafał Kapler POL 5546 ERA SIEMENS 6 8 2 3
6
17
5 Piotr Sokołowski POL 3767 TOYOTA MARKI 5 4 10 5
3
17
6 Waldemar Sałata POL 5523 Legionowo 7 6 4 7
5
22
7 Andrzej Czapski POL 7733 FRANS MASS 1 2 10 10
10
23
8 Marek Kloska POL 8822 REXTON 9 7 6 6
7
26
9 Zdzisław Dąbrowski POL 5522 ZORRO 8 9 7 8
8
31


* - wyścig odrzucony





Copyright 2002 SKS 650 Strona główna | Kalendarz imprez | Aktualności | Skippi 650
Przepisy klasowe | Statut| Załogi | Galeria| Kontakt