Stowarzyszenie Klasy Skippi 650 KALENDARZ IMPREZ 2003AktualnościSkippi 650GaleriaKontakt

Powrót

Długodystansowe Mistrzostwa Polski Jachtów Kabinowych
Anwil Cup 2006 Memoriał Jerzego Fijki
16-18.06.2006r zalew Włocławski Marina Zarzeczewo

Wyniki


DŁUGODYSTANSOWE  MISTRZOSTWA  POLSKI

WŁOCŁAWEK  2006 

            Tegoroczne Długodystansowe Mistrzostwa Polski jachtów Kabinowych zgromadziły prawie 100 jachtów podzielonych na kilka klas. Jedną z nich była klasa Skippi 650 z dziewięcioma załogami: „Toyota Żerań”, „Saab”, „Mansard”, „Winiary” oraz cały skład Wojskowego Zespołu Regatowego („Marynarka Wojenna”, „Siły Powietrzne”, „Wojska Lądowe”, „Żandarmeria Wojskowa” oraz Garnizon Warszawa). W przeciwieństwie do ubiegłorocznych mistrzostw, tym razem przeprowadzone wyścigi umożliwiły wyłonić Długodystansowych Mistrzów Polski w klasie. Akwen Zalewu Włocławskiego jest dość specyficzny, jeżeli zapomni się, że pływa się po rzece, nie należy liczyć na miejsce w „czubie”. Warunki wiatrowe dość słabe, ale wystarczające aby przeprowadzić wyścigi. Załogi reprezentujące Polskie Siły Zbrojne już w czwartek pojawiły się na wodzie aby przetestować nowe żagle, zapoznać się z warunkami i „przymierzyć” się do innych załóg. Pozostali w tym czasie zjeżdżali się do mariny w Zarzeczewie.

            Pierwszy dzień regat obudził nas słoneczną pogoda i słabym wiatrem. Komisja zarządziła jeden długi wyścig. Pierwotnie boja zwrotna miała znajdować się pod Murzynowem, lecz warunki zmusiły komisję do skrócenia trasy. Boję ustawiono na wysokości Dobrzynia nad Wisłą. Właśnie – Dobrzyń nad Wisłą to miejscowość z ponad 900 letnią tradycją oraz miejsce gdzie od kilku lat kwaterujemy się na czas regat. To właśnie tu goszczą nas Państwo Irena i Bogdan Brulińscy, którzy prowadzą gospodarstwo agroturystyczne. Nie będę Irence robił reklamy, bo po prostu Ona jej nie potrzebuje. Kto był to dokładnie wie co tam go spotka. Wspomnę tylko, że tatar był tak jak przed paroma laty – tak samo wspaniały. W tym roku dach nad głową u Irenki znalazło m. in. 6 załóg Skippi 650. Ale wracając do regat. Startowaliśmy jako czwarta grupa razem z TR. Od samego początku prowadzenie objął Paweł Oskroba, powiększając przewagę zniknął w tłumie jachtów innych klas. Znakomita większość wybrała lewą stronę brzegu. My – „Marynarka Wojenna” – zaczęliśmy gonić Toyotę, lecz nie przychodziło nam to łatwo. Korzystaliśmy z każdego szkwaliku, każdej zmiany aby w końcu zbliżyć się na kilkadziesiąt metrów do Pawła Oskroby. Przed samą boją wiatr osłabł tak mocno, że staliśmy w miejscu a Paweł po minięciu boji płyną z prądem i słabym wiatrem ku mecie. Wydawało się, że już „pozamiatane”. Lecz trochę zaczęło wiać i ponownie rozpoczęliśmy pogoń za liderem. Wybraliśmy prawa stronę i udało się dojechać do „Toyoty”. Co działo się z tyłu nie widzieliśmy, tak daleko udało się nam uciec od regatowego peletonu. Z „Toyotą” szliśmy ok. 15 minut dziób w dziób na genakerach, do momentu kiedy udało nam się lekko przykryć konkurenta. Wykonaliśmy zwrot na prawy hals, Paweł zaparkował po zwrocie, a my popłynęliśmy dalej … aż do mety. Dramatyzmu temu wyścigowi dodał jeszcze fakt, że Toyotę dogonił  i przegonił Michał Bułkin na „Siłach Powietrznych”. Tak to bywa na wodzie, że do samego końca nie można być pewnym. U nas mówi się „wsio w morie bywajet”.

            Drugiego dnia przeprowadzono trzy wyścigi. Do naszej grupy startującej dołączyła klasa Delphia 24 Sport w ilości 4 załóg. W pierwszym biegu flota podzieliła się na dwie grupy: idących wzdłuż prawego brzegu i idących wzdłuż lewego. Ci pierwsi skorzystali, a najbardziej Paweł Oskroba z załogą. Wojtek Myśliwiec wybrał lewą i tym samym pozbawił się zwycięstwa w tym wyścigu i zajął drugie miejsce. W drugim wyścigu nie zaryzykował lewej strony i od początku poszedł w prawą wspólnie z „Toyotą” oraz „Saabem”. Ta strona „wydała” i kolejne zwycięstwo na swoje konto wpisała „Marynarka Wojenna”, drugie miejsce zajął „Saab”, trzecie „Toyota”. W tym wyścigu przypłynęliśmy przed wszystkimi Delphiami 24 Sport. Podczas tego wyścigu nastąpiła diametralnie zmiana kierunku wiatru, co zaowocowało dość nietypowym startem do kolejnego biegu. Start na pełnym wietrze, stawiamy genakery i jazda… prędkość druga glonowa. Od początku odjechaliśmy prowadzenie, którego nie oddaliśmy do mety. Kontrolując poczynania Pawła Oskroby. W tym wyścigu ponownie wyprzedziliśmy wszystkie Delphie. Zwycięstwo w tym wyścigu dało nam tytuł Długodystansowych Mistrzów Polski w klasie Skippi 650, a załodze „Toyoty Żerań” tytuł wicemistrzów. Na niedzielę przewidziano przeprowadzenie jednego wyścigu. O trzecie miejsce walczyło pięć załóg. Największe szanse miały załogi „Mansarda”, „Sił Powietrznych” oraz „Saaba”. Mimo wygranej w tym biegu „Żandarmerii Wojskowej”, trzecie miejsce na podium zajął Michał Bułki z załogą, który ten wyścig ukończył na drugim miejscu..

            Mamy za sobą dość intensywny okres pływania, to była już szósta impreza z cyklu Pucharu Polski. Już a za tydzień walczymy w Powidzu o kolejne punkty.  Miejmy nadzieję, że frekwencja tam dopisze, bo to już będą wakacje. Również w Powidzu od najbliższego poniedziałku walczymy o tytuł Mistrza Wojska Polskiego w żeglarstwie na jachtach klasy Omega. Zapowiada się ostra walka, zresztą jak co roku.

 

Pomyślnych wiatrów !

 

Irek KAMIŃSKI

Wojskowy Zespół Regatowy



 



Copyright 2002 SKS 650 Strona główna | Kalendarz imprez | Aktualności | Skippi 650
Przepisy klasowe | Statut| Załogi | Galeria| Kontakt